Ciąg Fibonaciego a polska historia i przyszłość

Ciąg fibonaciego to liczby  –  0,1,1,2,3,5,8,13,21,55,89,144,233 i dalej

Ciąg fibonaciego wykrzystywany bywa jako ciąg opisujący ruchy giełdy, rozwój roślin, zjawisk pogodowych.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%85g_Fibonacciego

http://ciekawe.org/2016/06/18/geometria-roslin-ciag-fibonacciego-w-przyrodzie/

Co ciekawe można zauważyć że okresy niedpodległości polski mają związek z liczbami ciągu.

Księstwo Warszawskie istniało 8 lat. 2RP istniała 21 lat. Obecna 3 RP skończy się więc po okresie 55 lat  w 2045 (licząc od 1990).

Mamy więc ciąg 8,21,55 czyli co druga liczba z ciągu fibonaciego.

 

 

Advertisements

Opinia o książce. Fantomowe ciało króla – Jan Sowa.

Musze przyznać że to jedna z tych książek które zmieniają opinie o świecie. Na pewno zmieniła moją opinie o świecie dzisiejszym i polskiej histori. Autor pokazuje jak dualizm na łąbie i utrwalenie systemu folwarczno – pańszczyżnianego doprowadzaiło do upadku Polski.

To nie jedna czy druga przegrana bitwa lub wojna ale wadliwy system gospodarczy doprowadził do naszego upadku. Nasi sąsiedzi zbudowali nowczesne państwa a my utknelismy w ślepym zaułku. Dopiero rozbiory doprowadziły do wejscia nowoczesności na tereny dawnej Rzeczypospolitej.

Z punktu widzenia politycznego autor wskazuje na kilka przyczyny. Utrata lenna pruskiego, wojna domowa na ukrainie, wygaśnięcie lini Jagielonów.

  • Utrata lenna pruskiego doprowadziło do utraty znaczenia na Bałtyku, nie zbudowania własnej marynarki i floty handlowej, braku wzmocnienia mieszczaństwa, nie uczestniczenie w hadlu dalekomorskim. Pomijam oczywisty fakt że pózniej Prusy wzieły udział w rozbiorach. A co więcej brak kontroli prus pozwalał na bezpieczne lądowanie wojsk szwedzki i ‘potop szwedzki’.
  • Bunty kozackie prowadziły do wykrawawienia się w wojnach domowych i wojnach z Rosją. A na koniec do wzmocnienia Rosji.
  • Wygaśnięcie lini Jagielonów stworzył okazję do mieszania się sąsiadów w wolne elekcje i wykorzystywania coraz mocniej instytucji liberum veto przez magnatów.

 

Kilka moich wniosków i tego jak ja rozumiem dzieje Polski po tej lekturze.

Problemy zaczeły się od Unii Lubelskiej w 1569. Warto przypomnieć że zanim doszło do Unii polska szlachta nie mogła nabywać majątków na Litiwie i Rusi. Zmieniło się to dzięki Unii i miało fatalny wpływa na Koronę.

 

mapa11.png

W wyniki tejże Unii inkorporowano duże obszary Ukrainy do Polski, sprowadzając ją do roli kolonii. Zyski z eksploatacji Ukrainy odwróciły uwagę od Prus oraz pozwoliły wielkim rodom zbudować latyfundia magnackie. Dlaszy ciąg to krwawo tłumione bunty kozackie oraz olbrzmia władza magnatów, których majątki wyrosły właśnie na krzywdzie Ukrainy. Magnaci  przeszkadzający reformie królestwa.  Gdyby nie wpływy magnaterii wówczas powiodła by się próba naprawy systemu politycznego podejmowanego przez królów elekcyjnych.  Takich prób było przecież wiele.  Dalej utrata Prus, Potop szedzki i wzrost Rosji.

Polska szlachta chciała się pożywić Ukrainą ale nie była w stanie jej strawić. Kolonia była zbyt wielka i zbyt blisko. Unia spowodowała uwstecznienie się Królestwa.  Można też argumentować że jest to przypadek tak zwanego ‘Imperial overstretch’. https://en.wikipedia.org/wiki/Imperial_overstretch

Dwa wykresy z książki są szczególnie pouczające.

Pierwszy prezentuje ilość ziaren zebranych z jednego wysianego ziarna.

1_unia_l_1

 

 

Drugi prezentuje odestek ludnośći żyjącej z zawodów pozarolniczych.

unia_l_2

Jak widać połowa XVI wieku – początek Uni Lubelskiej był punktem zwrotnym w Polskich dziejach.

 

Kolejna mapka pokazuje że największe latyfundia magnackie w Koronie leżały własnie na Ukrainie włączonej na mocy Uniii Lubelskiej.

latyfundia.png

 

 

Ostatni wniosek. Próby wciągnięcia Ukrainy do UE dzis są również złym pomysłem. Z dokładnie tych samych powodów. Być może nawet przyjęcie państw europy środkowej było już zbyt niebezpieczne. Gdyby tego nie zrobiono UE była by dziś pewnie znacznie lepiej zintegrowana a Wielka Brytania nie opuściła by wspólnoty.

 

 

 

 

 

Elektrownia atomowa, CPK, Linia Y, transport śródlądowy

Pojawia się coraz więcej nowych pomysłów infrastrukturalnych.  Każdy z nich spotyka się z wyśmiewaniem, dyskredytowaniem, porównywaniem do budowania słomianego misia Bareji.. Mam wrażenie że jest moda na stawianie oporu każdej dużej inwestycji, szczególnie wśród publicystów. Argumenty najczęsciej są mało merytoryczne a bardziej emocjonalne. Sprawdźmy po koleji.

Elektrownia atomowa –  węgiel się wyczerpuje. a prądu potrzeba będzie więcej i to w dodatku czystego. Do 2050 roku skończymy wydobywać węgiel prawie zupełnie. Budowa kolejnych elektrowni węglowych nie wchodzi w grę. Elektorwnie wiatrowe i słoneczne nie gwarantują stabilności. Gazowe uzależniają od importu gazu.  Każde z tych źródeł energi ma swoje wady. Brak stabilności lub brak krajowych zasobów teraz lub w przyszłości. Elektrownia atomow nie ma tych wad więc jest optymalnym wyborem. Kwestie bezpieczeństwa, składowania odpadów itp są z powodzeniem rozwiązywane i są kwestiami technicznymi. jedyny sensowny argument przeciewko to ten  że spadające ceny prądu spowodują że będzie to nieopłacalne. Myśle jednak że ceny prądu nie będą spadać. Pozatym sa metody sfinanowania takiej inwestycji – kontrakt różnicowy.

CPK – wraz ze wzrostem dochodów i większą imigracją z Ukrainy można spodziewać się wyczerpywania przepustowości na lotnisku Chopina. Max to 20 mln pasażerów. Dziś jest to 13 mln. Trzeba wymyśleć jak i skąd będziemy latać za 10 lat. CPK to bardzo dobry pomysł obliczony właśnie na otwarcie za 10 lat. W dniu otwarcia będzie miało przepustowość 45 mln pasażerów. W samraz aby posłużyło kolejne kilkanaście, może 20 lat zanim będzie konieczna rozbudowa do 60 mln.

LiniaY – Kolej dużej predkości. Namiastka czyli Pendolino już jest. Pomimo zmasowanej krytyki okazło się sukcesem. Linia Y jest do sfinansowania jako inwestycja publiczno – prywatna. We Włoszech takie linie są zupełnie normalną rzeczą a koszt przejazdu nie odstraszaja. Są zupełnie przyzwoite jak na włoskie zarobki i konkurencyjne do włoskich cen autostrad i cen paliw. Linia Y gdy by zaczeła działać w okolicy 2030 to była by sukcsem finansowym jeszcze większym niż Pendolino.

 

Rzeczny transport śródlądowy – kiedyś odzieczyliśmy odrzańską droge wodną. Obecnie zaniedbaną. Jej odbudowa nie jest droga a pozwoli odciązyć transport samochodowy i kolejowy. Są też plany zbudowania wiślańskiej drogi ale wydają się mniej realne.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zakaz handlu w niedziele. Objaw normalności

Jak widać w tzw normalnych krajach czyli w europie zachodniej istnieją ograniczenia dla handlu w niedziele. Sa to ogranicznia krajowe i lokalne. W Niemczech obowiązuje całkowity zakaz, w innych krajach sklepy są otwarte tylko na kilka godzin.

Powoli do Polski wkracza normalność. Odchodzimy od zasad gospodarki folwarczno pańszczyźnianianej.  Sondaże wśród ogółu Polaków na ten temat są podzielone z lekką przewagą zwolenników. Wśród pracowników jest zdecydowane poparcie.

Często powatrza się opinia że nikt nie powinien decydować kiedy można robić zakupy. Dosyć bałamutny argument. Używany przez ludzi którym nikt nie każe pracować w niedziele lub mogący pracować w domu jak pracownicy korpo i wolne zawody. Poniżej mapka – na zielono kraje w których nie ma zakazu handlu. Widać tutaj nie tylko dualizm na łabie ale także podział na kraje dawnego tzw. rdzenia i perfyferii.

 

zakaz 2

Czym jest UE i w jakim kierunku powinna się zmieniać

Co jakiś czas w mediach przetacza się dyskusja o tym czym jest, czym powinna być unia eurpejska. Jedni chcieli by niej widzieć organizację wspólpracy gospodaczej inni federalne państwo. Jedni europe ojczyzn inni federalną europe.  Jedni zastawawią się kiedy i czy stanie się państwem. Inni czy sie nie rozpadnie.

Ja uważam że najlepiej można określić unie jako blok francusko-niemiecki. To określnie pasuje obecnie lepiej ponieważ Wielka Brytania opuszcza spólnote w której i tak czuła się źle.

Historycznie patrząc Francja i Niemcy próbowały zdominować kontynent. Najpierw wojny napoleońske potem dwie wojny swiatowe. Żadna z tych prób sie nie powiodła. Każde z tych Państw było za słabe. Obecnie łączą siły i mają wszelkie szanse powodzenia. Francja uchodzi za słabszego gospodarczego partnera, ale rekompensuje to sobie posiadając wiekszą armie (jako jedyne posiada w UE broń atomową) i duże wpływy w Afryce. Niemy potrzebują rynku zbytu dla swojej nastawionej na eksport gospodarki. Francuzi zwiększają swoje wpływy kierując polityką bezpieczeństwa.

Oba państwa mogą obcenie zbudować ścislejszą unie. Wyjście Brytyjczyków jest im więc na ręke o czym pisałem tutaj.

https://debataekonomiczna.wordpress.com/2015/11/25/brytyjskie-referendum/

 

Francuski prezydent namawia Merkel do stworzenia budżetu strefy euro oraz stworzenia sił interwencyjncyh.  Co powinna robić Polska. Odpowiedź prosta. Gospodarczo jedziemy w jednym wagoniku z Niemcami więc przyjęcie Euro i korzystanie z powiększonego budżetu leży w naszym interesie. Armia europejska to też pomysł który nam służy. Powininiśmy zabiegać o jej powstanie i umieszczenie na stałe części sił w Polsce. Umocni to nasze bezpieczeństwo. Jest to też jeden z postulatów Kaczyńskiego.

https://wiadomosci.wp.pl/jaroslaw-kaczynski-europa-powinna-byc-supermocarstwem-6027392823727233a

 

 

 

 

 

 

 

 

Opinia o książce. ‘Pacyfik i Eurazja. O wojnie’. Jacek Bartosiak.

Auto ma sporą więdzę i potrafi ładnie mówić. Jego poglądy moża poznac na wielu filamch z internetu. Szkoda że auto wyciąga notorycznie złe wnioski.

Bartosiak pisze o wojnie miedzy USA i Chinami. Autor przekład doświadczenia europejskie na Azje.  Konkretnie uważa że tak jak wzrost Niemiec doprowadził do konfliktu z Anglią tak teraz wzrost Chin doprowadzi do konfliktu z USA. Nie ma racji.

Wojny nie będzie bo:

  • Chiny nie wojują,  to nie leży w ich intersie ani tradycji.
  • W interesie Chin leży utrzymanie status quo i dalszy wzrost oraz umacnianie wpływów.
  • Dla Chin droga do pokonia USA lezy w czekaniu na wewnetrzne osłabienie USA a nie w konfrontacji militarnej.
  • Dla USA drogą do utrzymania dominacji jest zwiększenie więzów gposodarczych i politycznych z krajami rozwiniętami co próbowal robic Obama, poprzez umowy takie jak TTIP i TPP i liczyć na spowolnienie chinskigo wzrostu lub kryzys gospodarczy i polityczny.
  • Użycie siły militarnej jest porażką polityki dla każdej strony.

Warto zauważyć że wzrost Niemiec wiązał się ze zwycięstwami militarnymi nad Austrią i Francją. Stąd kierownictwo niemieckie ufne w swoje siły kontynuowało zwycięską strategie. Gdy napotkało skuteczny opór strategia ta doprowadziła do pierwszej wojny.

 Chiny swój rozwój zawdzięczają otwarciu na świat, wpuszczeniu kapitału i otwartym rynkom zachodnim. Stąd kierownictwo chińskie będzie się starało utrzymać zwycięską strategie – rozwoju handlu.

Opinie o książce – Po południu. Upadek elit solidarnościowych po zdobyciu władzy. Kto najlepszym Politykiem

Skończyłem czytać po raz kolejny trylogie Krasowskiego w której opisuje on zmagania polityków po 1990 roku. Sama trylogia jest wciagająca i bardzo dobrze napisana. Wiele wniosków jest trafnych i zgodnych z moimi opiniami. Są jednak takie które budzą moje wątpliwości.

Zacznijmy od oceny samego Wałęsy i prób budowania systemu prezydenckiego.
Miało to sens do roku 1993 gdy parlament był rozdrobniony i nie mógł wyłonić trwałego rządu. Po wyborach 1993 roku gdy mielismy dosyć trwałą koalicję SLD-PSL zabiegi Wałęsy były nieuzasadnione. Od tego momentu naginanie konstytucji było zwykłym awanturnictwem i destabilizowaniem państwa. Jedyny normalny sposób zwiększenia władzy prezydenta była możliwy poprzez  budowanie partii politycznej, nastepnie wygranie wyborów i budowanie koalicji do zmiany konstytucji wzmacniającą prezydenta. Zamiast tego Wałęsa bawił się w bezproduktywaną falandyzacje prawa. Społeczeństwo ukarało kłótliwego polityka utratą władzy. Okazało się że nie wystarczy mieć racji. Trzeba jeszcze umieć przekonać innych a tego Wałęsa nie potrafił.

Konstytucja która mamy od 1997 roku ma w opini Krasowskiego wadę. Podział władzy między premiera  i prezydenta. To skazuje tych dwóch na ciągły konflikt. Jest w tym sporo racji. Warto jedna zauważyć że były też okresy harmonijnej współpracy tych dwóch ośrodków władzy. Okres gdy premierem był Cimoszewicz lub Belka a prezydetem Kwaśniewski. Okres gdy premierem był Tusk a prezydentem Komorowski. Okres rządów braci Kaczyńskich pomijam bo to przypadek szczególny.

Do największych tarć  dochodziło w okresie Milera i Kwaśniewskiego oraz Tuska i Lecha.K.  W pierwszym przypadku Miller zapłacił za konflikt utratą popracie SLD i rozbiciem swojej parti.  W drugim wypadku gdyby nie śmierć Lech Kaczyński utraciłby prezydenturę.  Warto zauważyć że w obu przypadkach polityk postrzegany jako bardziej konfliktowy z mniejszym poparciem traci na konflikcie bardziej.

Bardzo ciekawie też Krasowki przedstawia Donalda Tuska. Niestety w tym przypadku dołącza do rytualnego potępiania Tuska za brak reform i brak ambicji i wizji zmieniania Polski. W środowisku komentatorów politycznych taki zarzut po adresem Tuska jest bardzo popularny.  Tusk rządził dwie kadencje skupił się w rządzeniu na rzeczach istotnych dla społeczeństwa:

  • Drogi – 3000 km autostrad.
  • Lepsze szkoły – wysokie miejsce w rankingu PISA.
  • Przedszkola
  • Mniej obciążeń biurokratycznych,  mniej niż w Szwajcarii i Francji.
  • Stopniowe zmniejszanie wydatków państwa w relacji do PKB.
  • Na tle europy stosunkowo niskie podatki.
  • Brak istotnych protestów społecznych.

Takich pozytywanych tendencji publicyści kompletnie nie dostrzegają. Dziwnym trafem najbardziej normalny człowiek w polskiej polityce osiągnął najwięcej. Musze przyznać że dla mnie to właśnie Tusk jest najlepszym politykiem Polski po 1990 roku.

Drugim w kolejności jest Aleksander Kwaśniewski:

  • Spokojna prezydentura, potrafił współpracować z rządem AWS
  • Kontynuacja kierunku na zachód w polityce miedynarodowej, wejscie do NATO.
  • Reelekcje zapewnił sobie w pierwszej turze

 

Pozostaje mieć nadzieje że kolejni rządzący będą bardziej naśladować zwycięzców – Tuska i Kwaśniewskiego a nie kłótliwych i przegranch – Wałęsy, Milera, Kaczyńskich.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dlaczego Polska nie została Koreą Południową

Wśród narzekań na polską rzeczywistość co jakiś czas wraca myśl że jakbyśmy nie poszli do lewackiej uni europejskiej tylko wybrali dziki kapitalizm na wzór azjatycki to poszlibyśmy drogą Korei Południowej. Spróbuje dziś przyjrzeć się  Korei i rozprawić z tym mitem.

W roku 1990 dochód na głowę z uwzględniem siły nabywczej był bardzo porównywalny. Dziś Korea nas wyraźnie wyprzedza. Przyczyny są jednak raczej zewnętrzne niż wewnetrzne.

Rozwój Korei od 20 lat jest mocno zależny od exportu Chin. Szybki wrost Chin pociąga za sobą wzrost Korei.
Rozwój Polski od 20 lat jest mocno zależny od exportu do EU. EU  jest dużym bogatym rynkiem ale bardzo dojrzałym i wolno rosnącym.

Kolejna różnica to kryzys. Azja przeszła swój kryzy wcześniej 2001 roku. Europa dopiero w 2008.

Same Chiny jednak nie miały kryzysu a Unia miała.  Miało to wpływ na załamanie kursu polskiej zlotówki. A tym samym wyceny polskich płac, cen i pkb liczonego w USD.

Im więcej czasu minie od ostatniego kryzsu tym kurs polskiej złotówki bedzie wracał do przekryzysowego poziomu. Najlepszy moment na ponowne porówanie Polski i Południowej Korei o moment w ktorym kurs dolara do złotówki będzie wynosic około
2 – 2.5 PLN.

Kolejną różnicą jest to że Polska otworzyła się na świat dopiero w 1990 roku. Korea w latach 60 i 70 dwudziestego wieku a więc przynajmniej 20 lat wcześniej. Stąd lepsza pozycja Korei w 1990 roku.

Być może pewną przewagę Korei stanowi niższy poziom wydatków budzetu w stosunku do PKB a więc więcej mniejszy poziom marnotrastwa.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Schetyna – Prezydent 2020

Sposród wszystkich kandydatów startujących w wyborach 2020 największe szanse na dostanie się do drugiej tury ma Schetyna.

W drugiej turze Schetyna może liczyć na głosy całej opozycji. PO, Nowoczesnej, SLD, PSL Razem.

Dude poprzez co najwyżej PiS i Kukiz.
Daje to nieznaczną przewagę Schetynie na wygranie wybórów.

Dlaczego nie Tusk? Z kilku powodów :
– Powroty do polityki żadko się udają.
– Jeśli ktoś rezygnuje z premierostwa w Polsce to wyborcy raczej nie dadzą mu potem                   prezydentury.
– Tusk będzie ostarżany o chęć sprowadzenia sankcji na Polskę.
– Tusk jest łatwiejszy do atakowania za błędy popełnione gdy rządził. Schetyna                          trudniejszy.