Rozmowa Belki z Sienkiewiczem nie jest złamaniem konstytucji ale z całą pewnością jest działaniem wbrew jej duchowi.

W konstytucji, kwestie finansów publicznych i banku centralnego regulowane są w rozdziale 10. http://www.sejm.gov.pl/prawo/konst/polski/10.htm

Są tam zapisy chroniące obywateli i gospodarkę przed złą polityką makroekonomiczną  rządu obliczoną na krótkotrwałe efekty czyli “drukowania pieniądza” i nadmierny deficyt stosowane aby wygrać wybory.

Artykuł 216 ustęp 5. zakazuje rządowi zaciągać pożyczek w następstwie których dług publiczny przekroczy 3/5 (czyli 60%) wartości rocznego PKB.

Artykuł 220 ustęp 2 zakazuje rządowi zapisać w ustawie budżetowej zaciągania zobowiązań w banku centralnym.

Artykuł 227 złożony z kilku ustępów gwarantuje NBP  wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Mówi również o tym że NBP odpowiada za wartość polskiego pieniądza, oraz w jaki sposób powoływane są władze NBP tak aby zachować niezależność od rządu i bieżącej polityki.

Wszystkie te zapisy znalazły się tam nie po to aby ułatwić życie rzadowi.  Wręcz przeciwnie. One są tam po to aby chronić nas przed sytuacją w której demokratyczny rząd pozyskuje środki z NBP aby wygrać wybory.

Najbardziej zadziwia fakt ze ani Balka ani Sienkiewicz nie obawiali się że takie dosypywanie przed wyborami będzie stosował w przyszłości PIS.  To pokazuje jak krótkowzrocznymi ludźmi są politycy i jak bardzo gotowi są psuć państwo aby wygrać wybory. A mówimy tu o politykach wystających ponad przeciętność.

Jeśli rząd boi się że nie da rady sfinansować deficytu to właściwym rozwiązaniem jest obcięcie wydatków rządu a nie psucie pieniądza. Jeśli zaś obcięcie wydatków ma prowadzić do przegranych wyborów to powinien z tym się pogodzić a nie szukać sposobów na obejście konstytucji. Mało mnie interesuje jak nazywa się partia sprawująca władzę.

Zdaje sobie sprawę że podobne rozwiązania “dodrukowania pieniądza” stosowane są przez FED, BOJ, ECB.

Zwolennicy takich rozwiązań często mówią ze w szczególnych okolicznościach – duży kryzys, pękniecie bańki –  banki centralne powinny interweniować w ten sposób. Niestety zwolennicy tych rozwiązań nie zauważają ze kryzys to był w 2008 a mamy 2014. Bezrobocie w USA spadło  z 10%  do 6  % i nie ma żadnego uzasadnienia aby dalej brnąć w tą politykę a jednak FED dalej drukuje. Rozwiązanie tymczasowe zmieniło się w trwały element polityki monetarnej.  W Japonii takie stymulowanie gospodarki trwa od 20 lat – bez trwałej poprawy. Ale to już temat na inny post.

 

 

 

 

 

 

 

Advertisements