Ostatnio przez media przetoczyła się fala uniesienia i radości. UE oraz USA uzgodniły sankcje dla Rosi. Ukarzą Putina za zestrzelenie samolotu na Ukrainą, za przyłączenie Krymu i wojnę na wschodzie Ukrainy. Sprawiedliwości stanie się zadość. Możliwe nawet że rosyjscy oligarchowie przerażeni sankcjami pozbędą się Putina i przyjdzie po nim ktoś bardziej uległy i skory do współpracy z Zachodem.

BZDURA!!!!!!!!!!!

Nie ma takiego przypadku na świecie aby sankcje wpłynęły na zmianę niedobrego reżimu na łągodny i skory do współpracy. Sankcje powodują jedno. Umacniają władzę reżimu. Putin może powiedzieć swoim rodakom – “Widzicie, robię to co dobre dla Rosji i za to chcą nas ukarać, każdy kto jest w opozycji do mnie jest poplecznikiem naszych wrogów na zachodzie. Tym sposobem władza Putina zostanie umocniona. Podobnie jak władza każdego innego dyktatora którego karano sankcjami. Czy sankcje obaliły Fidela na Kubie?. A może sankcje pomogły w obaleniu reżimu w Korei Północnej? Albo Assada w Syrii? Czy to sankcje pomogły obalić Husajna albo Kadafiego? Raczej nie. Dodatkowo sankcje są mocno ograniczone. Rosyjska ropa i gaz dalej płyną. Europa jest do rosyjskich surowców bardzo przywiązana.

C

 

 

 

 

 

Advertisements