Wygląda na to że Polska spełni w 2015 trzy z czterech kryterium konwergencji. Dla przypomnienia.

1) Wymóg niskiej inflacji – poziom inflacji nie może przekraczać o więcej niż 1,5 pkt. procentowego inflacji trzech państw EU o najbardziej stabilnym poziomie cen. U nas jest deflacja i z powodzeniem spełniamy ten wymóg.

2) Kryterium niskiego zadłużenia i deficytu finansów publicznych – Deficyt mniejszy niż 3% i zadłużenie poniżej 60% PKB. Deficyt na 2015 zaplanowany jest na poziomie 2,8% a cały dług jest na poziomie 57% PKB.

3) Uczestnictwo w mechanizmie ERM II – tzw węża walutowego. Krótko mówiąc kurs złotówki względem euro nie może się zmienić o więcej niż +/- 15%. Tego kryterium nie wypełniamy.

4) Kryterium stopy procentowej – stopa procentowa nie może przekraczać stopy procentowej wspomnianych trzech państw  EU o więcej niż 2 pkt. procentowe. To kryterium wypełniamy.

W 2015 spełnimy kryteria 1,2,4. Zostało jeszcze kryterium 3 – wąż walutowy. Zakładając że wejdziemy do węża w 2016 i zostaniemy tam do 2018 najwcześniejszy możliwy termin przyjęcia euro to 1 stycznia 2019.

Toczy się debata na temat tego czy uczestniczenie w systemie ERM2 jest konieczne i czy jest bezpieczne.

http://biznes.interia.pl/raport/euro_w_polsce/news/debata-o-euro-szef-nbp-proponuje-by-polska-nie-wchodzila,1907255,5420

Najkrócej mówiąc jeśli NBP ustali stały kurs złotówki to mogą pojawić się ataki spekulacyjne. Co zrobić więc aby uniknąć ataków spekulacyjnych- napływu i odpływu tzw gorącego kapitału spekulacyjnego który mógłby destabilizować gospodarkę

Obecnie NBP ustala stopy procentowe lecz pozwala zmieniać się kursowi złotówki. Aby bezpiecznie przejść przez ERM2, NBP musi ustalać stały kurs złotówki (bez odchyleń) ale za to pozwolić na swobodne kształtowanie się stóp procentowych. Wynika to z tego że banki centralne nie są w stanie skutecznie kontrolować jednego i drugiego parametru. Jest to tak zwana niemożliwa trójca.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Model_Mundella-Fleminga

Jest jeszcze kwestia polityków. Przyjęcie Euro oznacza konieczność zmiany konstytucji. Do tego potrzeba 2/3 głosów w sejmie a więc zgody PIS. Dziś PiS głośno się sprzeciwia Euro ale to tylko takie pokrzykiwania przed wyborami. Posłowie Pis tez mają kredyty i potrafią liczyć tzn wiedzą że przyjęcie Euro oznacza niższe raty kredytu. To będzie mieć znaczenie dla nich samych jak i ich wyborców.

Ostatnią kwestią którą warto poruszyć jest niebezpieczeństwo powstania bańki spekulacyjnej dzięki dostępności tanich kredytów. Tutaj pozostaje liczyć na ścisłą regulację nadzoru bankowego. Już w 2014 r. minimalny wymagany wkład własny przy kredycie hipotecznym wynosi 5%, w 2015 r. 10%, w 2016 r. 15%, a od 2017 r. 20%. Od 2016 r. banki nadal będą mogły jednak udzielać kredytów o LTV 90 proc., o ile kwota brakująca do bezpiecznego pułapu zostanie dodatkowo doubezpieczona.

Advertisements