Znamy pierwsze decyzje rządu PiS. Oto krótka lista:

  • Zwiększenie deficytu na rok 2015. Część pieniędzy zostanie przesunięta na 2016 rok.
  • Zwiększenie deficytu na rok 2016
  • Podatek bankowy. Pierwsze banki podnoszą marże.
  • Podatek od supermarketów.
  • Większe wydatki socjalne (500 zł na dziecko, obniżka wieku emerytalnego)
  • Skup węgla przez Agencje Rezerw Materiałowych.
  • Nominacja nowych prezesów spółek z udziałem Skarbu Państwa. Na ogół bez kompetencji ale za to lojalnych wobec prezesa.
  • Nowy prezes PKP. Były współpracownik komunistycznych służb bezpieczeństwa.
  • Okrojenie programu budowy dróg i autostrad.

Warto też posłuchać co mówi w wywiadzie Mateusz Morawiecki.

http://fakty.tvn24.pl/fakty-po-faktach,57/morawiecki-bogatym-nie-powinna-przyslugiwac-kwota-wolna-od-podatku,601964.html

Wygląda na to że główny problem który chce rozwiązać nasz nowy rząd to 90 mld zł które w formie zysków, dewidend i odsetek od pożyczek wypływają z Polski. Sposobem na zatrzymanie tego wypływu na być podatki bankowy i od supermarketów. Logika bardzo prosta. Oba podatku występują w innych państwach i nie robiłbym z tego tragedii ale trend jest niepokojący. Widać że rząd nie ma pomysłu jak osiągnąć szybszy rozwój. Ma za dużo pomysłów jak zabrać jednym i dać innym aby zyskać przychylność ludu. Drugi problem to spadające wpływy z VAT. Na razie nie słychać o propozycji poprawy w tym zakresie. Poprzedni rząd widział drogę rozwoju w przyciąganiu inwestycji i poprawie otoczenia prawnego. Nowy woli bawić się w Janosika. O ile same podatki nie powinny wywołać dużych dolegliwości gospodarce, to już okrojenie programu budowy dróg i autostrad jest niepokojące. W końcu w kampanii zapowiadano że musimy więcej inwestować. Tak samo niepokojące jest mianowanie do zarządów spółek ludzi o miernych kompetencjach. Skup węgla to zwlekanie z bolesnym zmianami i liczenie na wzrost cen węgla w przyszłości. Zwiększanie deficytu miało sens w latach 2008 czy 2009 gdy był kryzys. Obecnie gdy spada bezrobocie i koniunktura jest dobra należy raczej myśleć o obniżaniu deficytu. Zwiększenie kwoty wolnej jest jedynym akcentem nawiązującym do obniżki podatków. I to jedyna pozytywna wiadomość.

Jak na to wszystko zareagowała giełda. Hmmm:

gielda

WIG20 ostro dołuje. W tym indeksie sporo spółek to własnie banki i spółki energetyczne które będą wykorzystywane do ratowania kopalni. Dodatkowo są to spółki skarbu państwa które zostaną obsadzone przez miernych prezesów. Obraz jest szczególnie zły jeśli popatrzeć na indeks wyrażony w dolarach czy euro czyli indeksy WIG20USD, WIG20EUR.

gielda2   gielda3

Mówi się że giełda jest dobrym barometrem sytuacji gospodarczej na najbliższą przyszłość. Jeśli dodać do tego spadające wpływy z podatku VAT, możemy spodziewać się bardzo trudnego 2016 i 2017 roku. Życie zweryfikuje plany nowego rządu i zobaczymy wycofanie się z części obietnic socjalnych w trakcie 2016 roku, większe podatki oraz kolejne nowelizacje budżetu.

Advertisements