Właśnie mija pierwszy tydzień urzędowania nowego prezydenta. Zapadły też pierwsze decyzje. Z całą pewnością umacniają one image prezydenta jako kogoś kto dba o interesy USA. Ale jest to image budowany w oczach tych którzy nie dostrzegają konsekwencje tych decyzji. Konsekwencje zaś są odłożone  w czasie a więc na razie jeszcze niedostrzegane. Przyjrzyjmy się im bliżej:

-Decyzja o budowie muru. Sama budowa ma się zacząć za kilka miesięcy.
-Odwołanie wizyty prezydenta Meksyku.
-Ograniczenie programu ‘obama care’. Nie znam na razie szczegółów ale wydaje się że sam program pozostaje i działa dalej.
-Zakaz wjazdu ludzi pochodzących z kilku krajów muzułmańskich. Miedzy innymi z Iranu.

Zacznijmy od jedynej decyzji dotyczącej tylko spraw wew. czyli ograniczenie ‘obama care’. Wydaje się to tylko pustym gestem. Sam program dalej działa. Republikanie którzy kontrolują obie izby kongresu obiecują że zastąpią ten program czymś innym. Nie wiadomo tylko czym. Wygląda więc że program opieki zdrowotnej z pewnymi modyfikacjami zostanie  w USA na stałe.

Reszta decyzji ma konsekwencje międzynarodowe i są one zdecydowanie negatywne dla USA. Pogorszenie relacji z Meksykiem doprowadzi do dwóch rzeczy. Po pierwsze, Meksyk zacznie szukać poparcia Chin. Po drugie niektóre stany amerykańskie np. Kalifornia zaczną myśleć o oderwaniu się od USA.

Zakaz wjazdu dla obywateli Iranu wpycha Iran coraz bardziej w ręce Rosjan. Tym samym Rosja w rejonie bliskiego wschodu, będzie miała już trzy sprzyjające państwa. Iran, Turcję, Syrię.

Nie ma informacji o programie gospodarczym i podatkowym. A to czy prezydentura Trump’a zostanie zapamiętana jako udana czy nie zależy od gospodarki. W mojej ocenie podstawowym celem Trumpa będzie ustanowienie nowej politycznej dynastii w amerykańskiej polityce. Tak jak wcześniej mieliśmy do czynienia z dynastią Bushów, Kendych, Clintonów.

 

 

 

 

 

 

Advertisements